Strona główna Aktualności Pablo Crer zostaje w Gdańsku

Pablo Crer zostaje w Gdańsku

by Artur Kąciak

Środkowy Pablo Crer w sezonie 2021/2022 ponownie założy koszulkę „gdańskiego lwa”. Dla Argentyńczyka będzie to już trzeci sezon w Treflu. W minionych rozgrywkach w meczach PlusLigi zdobył on 265 punktów, a także uplasował się na szóstym miejscu w ligowym rankingu najlepiej blokujących. Przed nowym sezonem związał się z klubem roczną umową.

Pablo Crer dołączył do Trefla Gdańsk przed sezonem 2019/2020, przenosząc się do Polski z Argentyny. Był to wówczas jego pierwszy sezon w PlusLidze, a we wcześniejszych latach w Europie tylko przez jeden rok bronił barw włoskiego Callipo Vibo Valentia. W swoim pierwszym sezonie w Polsce wystąpił we wszystkich 25 ligowych meczach, zdobywając w nich łącznie 224 „oczka” – 170 atakiem, 36 blokiem oraz 18 bezpośrednio z zagrywki. Ośmiokrotnie notował dwucyfrowe zdobycze punktowe, a najwyższy wynik – 14 „oczek” – zapisał na swoim koncie ex aequo w dwóch meczach – z MKS-em Będzin oraz GKS-em Katowice. Raz został także wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania. Z kolei w minionym sezonie Argentyńczyka oglądaliśmy w 28 z 31 ligowych starć. Pablo punktował w nich 265 razy – 192 „oczka” notował z ataku, 56 blokiem i 17 bezpośrednio z zagrywki. 13-krotnie kończył mecze z dwucyfrowym wynikiem punktowym, a najwyższy rezultat zapisał na swoim koncie w meczu z Indykpolem AZS-em Olsztyn – 15 „oczek”. Po jednym spotkaniu – ze Ślepskiem Malow Suwałki – został także nagrodzony statuetką MVP. Z kolei w ligowym rankingu blokujących uplasował się na wysokiej, szóstej pozycji.

– Pablo to nasz najbardziej doświadczony środkowy, który w tym roku najprawdopodobniej zagra też w igrzyskach olimpijskich. Oprócz świetnej gry w ataku w ostatnich dwóch latach zrobił też postęp w elemencie bloku. Bardzo się cieszę, że zostaje z nami, ponieważ jest to też niezwykle wartościowa osoba dla grupy i zespołu – mówi trener Trefla Gdańsk Michał Winiarski.

Z dalszej gry w Gdańsku cieszy się również sam zawodnik. Świetnie czuje się on w Treflu, a także docenia współpracę z trenerem Winiarskim.

– Bardzo się cieszę, że ponownie będę częścią tej drużyny, tego klubu, po prostu rodziny Trefla. Od pierwszego dnia w Gdańsku mówię, że to jedno z moich ulubionych miejsc na ziemi i teraz mogę to tylko powtórzyć. To także świetne miasto dla mojej rodziny, a także oczywiście do gry w siatkówkę. Cieszę się też, że mamy tak wspaniały sztab trenerski z Michałem na czele. Każdego dnia dąży on do naszego rozwoju, przekazuje nam swoje ambicje. Bardzo dziękuję zarządowi klubu za ponowne zaufanie. Teraz czekamy tylko na to, by kibice mogli już wrócić do hali, ponieważ są oni dla nas bardzo ważnym zawodnikiem – mówi Pablo Crer.

Argentyńczyk związał się z klubem roczną umową. Zanim rozpocznie on przygotowania do kolejnego sezonu z „gdańskimi lwami” czekają go wyzwania reprezentacyjne. Obecnie szykuje się z kadrą swojego kraju do rozgrywek Ligi Narodów, które rozpoczną się 28 maja w Rimini. Bardzo możliwe, że później – na przełomie lipca i sierpnia – po raz trzeci w swojej karierze wystąpi podczas igrzysk olimpijskich, bowiem Argentyna jest jednym z 12 krajów, które wywalczyły miejsce w Tokio.

Serialowe transfery Trefla Gdańsk

Przed sezonem 2021/2022 gdańszczanie transfery i nowe kontrakty sztabu oraz zawodników na kolejne rozgrywki przedstawiają w serialowej kreacji. Zapowiada ona nowy format materiałów wideo, który Trefl chce przygotowywać dla kibiców w kolejnym sezonie, a także nawiązuje do tej formy rozrywki, która dla wielu osób w czasie pandemii stała się podstawową. Bohaterem pierwszego odcinka był trener Michał Winiarski, wraz z którym ogłoszeni zostali także członkowie sztabu szkoleniowego, w drugim odcinku poznaliśmy Moritza Reicherta, w kolejnym Mariusza Wlazłego i Kewina Sasaka. Opis zdradzający, kto może zostać ogłoszony w czwartej kolejności brzmiał nieposkromiony temperament, pozytywny wykręt, pewne ogniwo i zdradzał właśnie Pablo Crera. Niejednokrotnie siatkarscy komentatorzy mówiąc o grze Argentyńczyka doceniali jego umiejętności przypominające śrubokręt, a pewnym punktem jest on zarówno dla drużyny, jak i swojej rodziny.

Źródło: inf. prasowa

0 comment

You may also like