Strona główna Aktualności Maria Woś dla NiceSportOnline.pl: „Moja pasja to konie”

Maria Woś dla NiceSportOnline.pl: „Moja pasja to konie”

by Artur Kąciak

Maria Woś nowa podprowadzająca Moje Bermudy Stali Gorzów zgodziła się na rozmowę z naszym portalem. Sympatyczna Maria opowiada nam między innymi o swojej pasji do koni. Zapraszamy do lektury!

Gdzie się uczysz?

Uczę się w Akademii im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie Wielkopolskim. Jestem studentką kierunku zarządzanie (uśmiech).

Opowiedz, nam czym się interesujesz, co jest Twoją pasją.

Moja pasja to konie. Konie, jazda konna to jest moja prawdziwa ogromna miłość od dziecka, gdy przebywam z końmi, zapominam o wszelkich troskach, a gdy galopuję na koniu na otwartej przestrzeni, czuję się naprawdę szczęśliwa i nic więcej się na dany moment wtedy nie liczy (uśmiech).

Fotomodeling – uwielbiam, czuję się jak ryba w wodzie. Od dziecka marzyłam, ale spełniłam to marzenie dopiero niedawno, gdy zaczęłam mieć więcej wolnego czasu (w dobie pandemii) i uważam, że to była jedna z lepszych moich decyzji!

Góry – kolejna rzecz, która daje mi wytchnienie. Gdy stoję na szczycie zdobytej góry, czuję się wolna, spokojna, beztroska, szczęśliwa. Uwielbiam widoki z gór, uwielbiam chodzenie po górach tak samo zimą, jak i latem.

Podróże – bardzo lubię wyjeżdżać, jeździć do różnych miast, zwiedzać kraje. Na razie byłam we Włoszech, w Niemczech, Czechach, w Irlandii, w Szkocji i w Anglii. Kocham latanie samolotem. Lubię adrenalinę i ekstremalne przeżycia (uśmiech). Moim marzeniem jest skok ze spadochronem. Lubię chodzić na długie spacery, biegać, jeździć na rowerze i pływać.

Maria Woś

Czym zajmujesz się na co dzień?

Na co dzień zajmuję się końmi, i pracą jako fotomodelka. Do tego dochodzą jeszcze studia zaocznie.

Dlaczego chciałaś zostać podprowadzającą?

Zawsze z zazdrością patrzyłam na podprowadzające, grid gils, ring girls itp. marzyłam by zostać jedną z nich. Lubię ten kobiecy akcent w sportowej atmosferze, podoba mi się to. Lubię też kamery, a że ostatnio nauczyłam się z nimi współpracować, to stwierdziłam, że to idealny moment, by dołączyć do Stal Girls.

Czy masz jakąś swoją ulubioną książkę?

Jeśli chodzi o książki, to nie mam swojej ulubionej, ponieważ bardzo lubię czytać i często trafiam na dobre książki, które mi się podobają. Lubię autorów takich jak np. Jojo Moyes, Stephen King, Monika Szwaja. Tytuły, które pamiętam, że bardzo mi się spodobały: „Zaklinacz koni”, „Sprostowanie”, „Razem Będzie Lepiej”, „Kiedy odszedłeś”, „Dziewczyna z pociągu”, „Wszystko przed nami”. Pewnie mogłabym ich wymienić bardzo dużo, ale nie mam pamięci do tytułów niestety. Bardzo często też zdarza się, że brakuje mi czasu na czytanie, bo raczej intensywnie sobie organizuję swój czas (uśmiech).

A może jakiś ulubiony film?

Tutaj podobnie jak z książkami, pamięć do tytułów mnie zawodzi. Dlatego od jakiegoś czasu zaczęłam zapisywać tytuły filmów, które mi się spodobały, mogę spośród nich wymienić: „Umysł w ogniu”, „Historia Małżeńska”, „Tylko Ty”, „Były lokator”, „Searching”, „Trauma”, „Contratiempo”, „Sztuka zrywania”, „Clinical”, „Domysł”. Lubię filmy psychologiczne, thrillery, romanse. Przez ostatnie pół roku bardzo mnie poruszył polski film pt. „(Nie)znajomi” z 2019, ciężko mi znaleźć odpowiednie słowa opisujące te film, szczery do bólu. Mini seriale: „Foodielove” i „Odwal się od kotów” pierwszy dostępny na HBO GO, a drugi na Netflixie (uśmiech). Bardzo polecam.

Maria Woś

Gdzie wybrałabyś się na swoje wymarzone wakacje?

Chyba nie mam dużych wymagań na ten moment. Wystarczą dwa tygodnie w górach lub nad morzem (jeśli w Polsce to preferuję Świnoujście). Ważne, aby spędzić je w odpowiednim towarzystwie (uśmiech).

Jak to się stało, że zostałaś podprowadzającą? Możesz nam zdradzić, jak wyglądał casting?

Podprowadzającą chciałam zostać już w poprzednich sezonach, ale dopiero teraz jakoś trafiłam odpowiednio na rekrutację, a to dzięki moim zaprzyjaźnionym fotografom, którzy podesłali mi informację o starcie rekrutacji do nowego sezonu, za co jestem bardzo wdzięczna! Jak wyglądał casting nie wiem, czy mogę zdradzić (uśmiech). Bardzo się cieszyłam, że mogę wziąć w nim udział, ponieważ lubię podejmować nowe wyzwania i zbierać doświadczenie na castingach różnego rodzaju.

Gdzie widzisz siebie za dziesięć lat?

Mąż, wspólny dom, przy domu koń lub dwa, praca – przynosząca satysfakcjonujące zarobki, sprawiająca przyjemność, lecz nie zajmująca mi całego czasu. Dążę do równowagi, aby mieć docelowo czas dla siebie, dla swojej pasji, dla partnera, dla rodziny, dla przyjaciół oraz na odpoczynek.

Jak sobie radzisz w trwającej nadal epidemii koronawirusa. Czy twoje życie uległo dużej zmianie z powodu ograniczeń związanych z wirusem?

Radzę sobie dosyć dobrze. Uległo zmianie, ale o dziwo: na lepsze! Przed wybuchem pandemii doprowadziłam się mimo młodego wieku do wypalenia, pracowałam na cały etat, praca nie satysfakcjonowała mnie pod względem finansowym, co powodowało u mnie pewien rodzaj frustracji. Po pracy zajmowałam się domem, ponieważ mieszkałam wówczas z partnerem, wieczorem spędzaliśmy czas razem od poniedziałku do czwartku, a od piątku po pracy studia, weekendy na studiach od rana do wieczora. Rzadko miałam czas na wypoczynek, chwilę dla siebie, a na pasję tym bardziej. Zdarzało się, że raz na dwa tygodnie pojechałam z siostrą pojeździć konno i to by było na tyle. Byłam wiecznie zmęczona. Teraz robię to co lubię i sama zarządzam swoim czasem.

Jak w obecnych czasach spędzasz wolny czas?

Głównie przy koniach (uśmiech). Zajmuję się także fotomodelingiem, co jest moją pracą i sprawia mi wielką przyjemność (uśmiech).

Posiadasz może jakieś zwierzęta w domu?

Posiadam kota, ma na imię Matys i został zaadoptowany w 2015 roku od fundacji, razem z Szarką – to kot mojej siostry. Gdy byliśmy w domu tymczasowym dla kotów fundacji i miałam wybrać kota dla siebie, Matys uciekał od wszystkich i chował się po kątach, podczas gdy inne koty zainteresowane podchodziły się przywitać. Widziałam go zaledwie sekundę, jak przebiegał z jednej kryjówki do drugiej. Mimo to postanowiłam wybrać właśnie jego ze wszystkich kotów. Nie wiem, co mną wtedy kierowało. Bardzo długo się oswajał po przeprowadzce z domu tymczasowego, pierwsze tygodnie spędził za kanapą u mnie w pokoju, ale teraz jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi. Wspaniale było budować z nim więź dzień po dniu. Bardzo go kocham. Polecam adopcje zwierzaków z fundacji.

Interesujesz się jakimś sportem?

Jazda konna: skoki przez przeszkody!

Sama uprawiasz może jakiś sport?

Jeżdżę konno, intensywnie kilka razy w tygodniu. Do tego od czasu do czasu bieganie, ćwiczenia w domu, rower, a gdy są otwarte baseny, lubię popływać (uśmiech). Mam zamiar również wrócić do tańca, ale czekam, aż zniosą obostrzenia.

Źródło: inf. własne

0 comment

You may also like