Kolejna wygrana Spurs, 10 punktów w 20 minut Sochana

Kolejna wygrana Spurs, 10 punktów w 20 minut Sochana

10 listopada 2025 Wyłączono przez Artur Kąciak

San Antonio Spurs podejmowali New Orleans Pelicans. Ostrogi wygrały 126:119, a Jeremy Sochan podczas 20 minut na boisku zdobył 10 punktów (trafił 5 z 6 rzutów z gry), a oprócz tego zaliczył trzy zbiórki, trzy asysty, dwa bloki i jeden przechwyt.

Spurs wyszli na prowadzenie już w pierwszej akcji meczu, kiedy po zbiórce w ataku za trzy punkty trafił Devin Vassell i nie oddali prowadzenia do końca spotkania.

Jeremy pojawił się na boisko na cztery i pół minuty przed końcem pierwszej kwarty i szybko zaliczył zbiórkę i dwie asysty. Najpierw podał do Vassella, który znów trafił z dystansu, a za chwilę popisał się świetnym podaniem kozłem przy wyprowadzaniu kontrataku, które na punkty zamienił Stephon Castle i od stanu 14:12, kiedy Sochan wszedł na parkiet, szybko zrobiło się 24:14, a po wsadzie Jeremiego w jednej z kolejnych akcji było 26:19.

W drugiej kwarcie Sochan pojawił się na parkiecie wcześniej (6:47 do przerwy). Spurs prowadzili wtedy 49:34. Chwilę później po wykończeniu akcji pick&roll przez Polaka na tablicy był wynik 52:36. Najwyższe prowadzenie gospodarzy wynosiło w tym spotkanie nawet 19 punktów.

Po zmianie stron Spurs kontrolowali przebieg spotkania i za każdym razem, kiedy Pelicans zbliżali się na kilka punktów, to Ostrogi odpowiadały. Tak było właśnie w trzeciej kwarcie. Spurs wygrywali już tylko 71:65, ale Jeremy najpierw popisał się wsadem, a minutę później wykończył podanie nad obręcz (alley-oop), aby w kolejnej akcji zablokować jednego z rywali. Spurs prowadzili wtedy 77:70, a chwilę później 83:70.

W końcówce zimną krew zachował De’Aaron Fox i Spurs wygrali 126:119. Była to ich już siódma wygrana w tym sezonie. Z bilansem 7-2 Spurs zajmują razem z Denver Nuggets 2. miejsce w Konferencji Zachodniej.

Victor Wembanyama zdobył 18 punktów i miał aż 18 zbiórek, a Stephan Castle do 14 punktów dodał 14 asyst. Najważniejsza informacja dla Spurs była jednak taka, że do gry po dłuższej przerwie wrócił De’Aarona Foxa (ostatni mecz zagrał na początku marca)- spędził na parkiecie 30 minut i zdobył 24 punkty. W sumie aż ośmiu graczy Spurs zdobyło co najmniej 10 punktów.

Najwięcej punktów dla Pelicans pod nieobecność kontuzjowanego Ziona Williamsona zdobył Trey Murphy – 41.

Kolejne spotkania San Antonio Spurs:

10/11 października (noc z poniedziałku na wtorek): Chicago Bulls – San Antonio Spurs; godz. 2:00

12/13 października (noc z środy na czwartek): San Antonio Spurs – Golden State Warriors; godz 2:00

14/15 października (noc z piątku na sobotę): San Antonio Spurs – Golden State Warriors; godz 3:30

16 listopada (niedziela wieczór): San Antonio Spurs – Sacramento Kings godz. 22:00

Źródło: inf. prasowa